Rejestracja
Logowanie

Wyszukiwarka

0 produktówRazem: 0.00 zł

 


Po drugiej stronie ekranu


Po drugiej stronie ekranu

Agata Dzikowska-Sworowska: W tym programie są takie momenty, że scenariusz ulega dramatycznym zmianom, głos reżysera w słuchawce milknie, a w studiu trwa walka… z rosnącym rozbawieniem. Nasi widzowie tego nie widzieli, ale w jednym z programów ratował się Pan słownikiem, by ukryć salwy śmiechu…


Profesor Jan Miodek:
Należę do ludzi, których bardzo łatwo rozśmieszyć. W czasach szkolnych − do matury – wylatywałem za drzwi właśnie za śmiech. Co najgorsze – od razu się przy tym zalewam łzami i muszę trzeć oczy. Kochany Tata (był ode mnie o wiele poważniejszy) do śmierci powtarzał, że mój śmiech go wręcz niepokoi!! A tu pewnego razu jeden z uczestników naszego programu, świetnie mówiący po polsku, choć niebędący Polakiem, zapytany dlatego przez Panią o ewentualne polskie korzenie, odpowiada: „Nie, nie mam żadnego korzenia”. Pani Agato – przyznajmy się: nie ratowałem się wtedy słownikiem, ale musieliśmy przerwać nagranie, bo wszyscyśmy ze śmiechu ryczeli, a mnie nie pozostało nic innego, jak poza wizją wyjaśnić sympatycznemu Amerykaninowi o azjatyckich korzeniach (!), że zbudował konstrukcję, która musiała wszystkich rozśmieszyć, i poprosić go o powtórzenie całej kwestii. Uogólniając: kiedy człowiek mówi w języku obcym, takie niebezpieczeństwa czyhają na niego na każdym kroku.

Agata Dzikowska-Sworowska:
Może kiedyś przygotujemy specjalne wydanie Słownika, w którym pokażemy te nieemitowane fragmenty z zupełnie nowym wizerunkiem Profesora?

Profesor Jan Miodek:
Może i bawilibyśmy się przednio. Ale czy nie byłoby przykro ludziom, którzy tej rozrywki nam niechcący dostarczyli?


Agata Dzikowska-Sworowska:
Siada Pan za biurkiem. Pada pytanie, potem odpowiedź, często ubarwiona osobistą refleksją, jest w tym wszystkim jeszcze trema?

Profesor Jan Miodek: To jest może dziwne z punktu widzenia psychologicznego, ale naprawdę nie odczuwam żadnej tremy w czasie emisji programów nieprzygotowywanych – zarówno naszego Słownika, jak i nadawanego na żywo od kilkunastu lat przez Telewizję Wrocław programu Prof. Miodek odpowiada. Są tylko we mnie pozytywne emocje. A przecież wiem, że musi się od czasu do czasu trafić pytanie, na które nie umiem od razu odpowiedzieć – bez pomocy takiego czy innego źródła naukowego, a także muszą się zdarzyć takie moje odpowiedzi, które powinienem zbudować inaczej – lepiej, precyzyjniej. Z drugiej strony – na tym też chyba polega urok każdego programu telewizyjnego czy radiowego, nagrywanego bez przygotowania czy emitowanego na żywo, że wpisane jest w nie pewne ryzyko.



Jeżeli chcą Państwo poznać dalszą część rozmowy, zapraszamy do zakupu książki pt. Słownik polsko@polski z Miodkiem. Rozmowy profesora Jana Miodka o języku polski z telewidzami z kraju i ze świata, w której obok wywiadu z Profesorem Janem Miodkiem, znajdą Państwo wiele ciekawych wypowiedzi i zdjęć twórców programu telewizyjnego Słownik polsko@polski.

ZAPRASZAMY!


Wróć